Kiedy zakończy się era wirusów komputerowych?

 w Oprogramowanie,

Mogłoby się wydawać, że skoro technologia w ostatnich latach poszła tak bardzo do przodu (zwłaszcza w zakresie sztucznej inteligencji), to nie musimy się już obawiać o kwestie związane z cyberbezpieczeństwem, w tym szczególności o wirusy. W końcu wirusy to jedna z najstarszych sztuczek stosowanych przez hakerów i internetowych oszustów.

Rzeczywistość jest jednak inna i obecnie wciąż wirusy są poważnym zagrożeniem. Oczywiście nie jedynym – złodzieje stosują także wiele innych metod, zarówno, jeśli chodzi o złośliwe oprogramowanie, jak i choćby phishing czy inne tego rodzaju podstępy. Możemy się więc zastanawiać: kiedy zakończy się era wirusów komputerowych? Czy ten moment kiedykolwiek nadejdzie? Odpowiadamy!

Era wirusów komputerowych może nigdy się nie skończyć

Biorąc pod uwagę, jak gwałtowna była eksplozja nowych odkryć i dokonań technologicznych w zakresie ostatnich kilkudziesięciu lat, ciężko tak naprawdę przewidywać przyszłość. Może się bowiem okazać, że znowu nastąpi jakiś przełom i ostatecznie wszystko będzie wyglądało zupełnie inaczej niż sobie założyliśmy. Jednak, jeśli mamy zgadywać, kiedy można się spodziewać końca ery wirusów komputerowych, to odpowiedź zapewne wielu osób nie ucieszy: prawdopodobnie nigdy.

Jest spora szansa, że tak długo, jak będą istniały komputery, tak długo będą one atakowane przez wirusy. Oszuści mogą w pewnym momencie skupić się na innych, bardziej skutecznych czy mniej ryzykownych metodach kradzieży danych i pieniędzy, ale są spore szanse, że wirusy dalej będą tworzone w takich okolicznościach, po prostu być może w mniejszej ilości. Dlaczego?

Cóż, nie bez powodu wirusy komputerowe są niemal tak stare, jak same komputery. Mogą one dokonać sporych zniszczeń na komputerze, duplikując się i spowalniając go, wyświetlając niepożądane komunikaty i powiadomienia, zmieniając stronę startową w przeglądarce. Jednocześnie zainfekowanie komputera wirusem nie należy wcale do trudnych, nawet w obecnych czasach. Wystarczy, aby ofiara zainstalowała nierzetelny program, pobrała jakiś podejrzany plik czy nawet jedynie weszła na stronę stworzoną przez oszustów lub otworzyła zainfekowanego maila.

Jest prawdą, że twórcy systemów operacyjnych i programów antywirusowych robią co mogą, aby ulepszyć wykrywanie wirusów i ich neutralizację, a także łatać wszelkie luki w zabezpieczeniach. Jednak oszuści nie są głupi i oni również się rozwijają, ulepszają swoje wirusy i stosują coraz to nowe rozwiązania technologiczne, aby obejść zabezpieczenia i infekować komputery jeszcze skuteczniej.

Powstają nowe typy złośliwego oprogramowania

Coraz większą popularnością cieszy się złośliwe oprogramowanie, które szyfruje dane na dysku i żąda okupu za ich odblokowanie. Warto poznać podział najczęściej spotykanych zagrożeń komputerowych, aby wiedzieć, przed czym trzeba się chronić.

Ransomware nie jest tylko zagrożeniem dla osób prywatnych. One również są ofiarami tego typu ataków, ale coraz częściej kierowane są one także na firmy, w tym bardzo duże. Wbrew pozorom złamanie zabezpieczeń wielkiej korporacji nie jest niemożliwe (jednak bez obaw – hakerzy zdolni włamać się na serwery takich firm nie marnując czasu na szantażowanie pojedynczych osób na niewielkie kwoty).

Jakiś czas temu oszuści włamali się na serwery CD Projekt RED i później żądali okupu, aby nie wypuścić na światło dzienne kodów źródłowych i innych plików ukradzionych firmie. Do tego niedawno hakerzy zażądali od Acera 50 milionów okupu – oczywiście mowa tutaj o 50 milionach dolarów. To prawdopodobnie najwyższa w historii kwota okupu podyktowana przez hakerów. Jak widać, nikt nie jest do końca bezpieczny i każdy może paść ofiarą oszustów.

Sztuczna inteligencja – pomocna, ale i groźna

Technologią, w której pokładają nadzieję twórcy programów antywirusowych i systemów operacyjnych, jest sztuczna inteligencja, a dokładniej mówiąc, uczenie maszynowe. Już teraz jest ona przez nich w pewnym stopniu użytkowana. Pozwala ona skutecznie zwalczać nie tylko już wcześniej poznane i zdefiniowane wirusy, ale też zupełnie nowe. Jest to możliwe dzięki nauczeniu programu lub systemu rozpoznawać zagrożenie na podstawie wniosków wyciągniętych z przekazanych mu wcześniej danych odnośnie do innych wirusów i ogółem złośliwego oprogramowania.

Obecnie sztuczna inteligencja w służbie cyberbezpieczeństwa nie ma stuprocentowej skuteczności, ale technologia ta wciąż jest rozwijana i skutecznie utrudnia życie cyberprzestępcom. Trzeba przy tym zaznaczyć, że nawet najlepszy antywirus nie pomoże, jeśli użytkownik będzie zachowywał się w nieodpowiedzialny sposób, czyli na przykład będzie dodawał podejrzane oprogramowanie do wyjątków, wyłączał antywirusa, ignorował jego zalecenia, klikał w podejrzane maile i strony i tak dalej.

Rzecz jednak w tym, że chociaż sztuczna inteligencja może być bardzo pomocna w powstrzymywaniu zagrożeń, to dostęp do niej mają nie tylko specjaliści do spraw cyberbezpieczeństwa. Coraz częściej korzystają z niej także oszuści, zwłaszcza ci na wyższym poziomie zaawansowania. Z tego względu wciąż nie udało się całkowicie zwalczyć ich i ich wirusów. Oszuści zwalczają ogień ogniem i w wielu przypadkach jest to dla nich skuteczna metoda.

W rękach cyberprzestępców taka technologia może być bardzo groźna – cyberprzestępcy wykorzystują AI do niszczenia reputacji firm i nie tylko. Co ciekawe, niekoniecznie tworzą oni swoje własne narzędzia z zakresu sztucznej inteligencji, ale wiele z nich wykorzystuje i nadużywa już istniejące, powszechnie dostępne AI, takie jak przeglądarki internetowe i nie tylko.

Wirusy nie znikną, więc co robić?

Wiemy już, że nie ma co liczyć na szybkie zniknięcie różnego rodzaju wirusów komputerowych. Przeciwnie – musimy być świadomi tego, że z roku na rok mogą się one stawać coraz bardziej wymyślne, trudne do zidentyfikowania i sprytne. Wśród internetowych oszustów znajdują się bowiem zarówno osoby początkujące, mało doświadczone, które stosują proste, mało wyrafinowane metody, jak i prawdziwi eksperci, którzy potrafią przeprowadzać niezwykle skuteczne ataki.

Możemy więc zastanawiać się, co w takim razie zrobić. Nawet najbardziej ostrożna osoba nie może być całkowicie pewna swojego bezpieczeństwa w sieci, ale jest wiele sposobów, które mogą skutecznie obniżyć ryzyko zainfekowania komputera lub padnięcia ofiarą oszustów w inny sposób. Przede wszystkim chodzi tutaj o zakup dobrego programu antywirusowego.

Taki antywirus może kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie – jest wiele niezawodnych opcji do wyboru i wiele tak naprawdę zależy od naszych preferencji i możliwości finansowych. Współczesne programy antywirusowe są bardzo rozbudowane i oferują wysoki poziom ochrony. Poza samymi funkcjami związanymi z wykrywaniem i neutralizacją wirusów, wiele z nich ma także sporo dodatkowych opcji związanych z cyberbezpieczeństwem.

Można wśród nich wymienić choćby menadżera haseł, VPN-a, ochronę kamerki internetowej i poczty e-mail, możliwość optymalizacji komputera, aktualizacji sterowników i programów i nie tylko. Czasami VPN zewnętrznej firmy, która zajmuje się tylko tą konkretną rzeczą, może być skuteczniejszy niż VPN zintegrowany z antywirusem, ale warto wiedzieć, że takie funkcje istnieją i niekiedy są oferowane (aczkolwiek w wielu przypadkach trzeba za nie dodatkowo zapłacić).

Zostaw komentarz